niedziela, 3 marca 2013
3 III 1943
Już w połowie lutego, niedługo po objęciu urzędu komendanta, Goeth wezwał do obozu lekarzy z dzielnicy zamkniętej. Stawili się dr Bieberstein z dr Schwarzem. Zastali przyjęci w biurze komendanta w sposób niezwykle uprzejmy, zaproponowano im papierosy. Goeth opowiedział lekarzom o swoich planach świetnie wyposażonego szpitala. Ambulatorium miało być w pełni ogrzewane oraz posiadać własną kuchnię.
Po powrocie do getta medycy naradzili się. Jedni uwierzyli w obietnice Niemców, inni zaś uznali to za podstęp.
3 marca miła miejsce druga wizyta lekarzy. Obecni byli dr Blassberg, dr Hilfstein, dr Nussenfelg oraz ponownie dr Bieberstein z dr Schwarzem. Przyjęci zostali na korytarzu, a Goeth rozmawiał jedynie z dr Biebersteinem. Na jego oświadczenie, iż baraki zbite z desek, ze szparami w ścianach nie nadają się na szpital, odpowiedział, że jest to obóz dla pracujących, a nie dla chorych. Poinformował ich również o braku możliwości wyposażenia szpitala w niezbędne sprzęty oraz urządzenia, przekładając sprowadzanie ich na nieokreśloną przyszłość.
Całe spotkanie nie trwało więcej niż 10 minut i pokazało bardziej prawdopodobne oblicze współpracy okupanta z lekarzami w obozie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz